Bałagan informacyjny w warszawskim ZTM. | przypadki.pl

Pisaliśmy już o tym, jak istotne jest nadanie odpowiednich priorytetów elementom stron i jakie są problemy z rozkładami jazdy PKP. Na stronach warszawskiego ZTM poruszane poprzednio problemy się kumulują.

Gdy na stronie ztm.warszawa.pl wejdziemy w zakładkę “rozkłady jazdy”, naszym oczom ukazuje się taki ekran:

Rozkład jazdy ZTM - w który link mam teraz kliknąć?

W który link powinniśmy kliknąć jeśli chcemy sprawdzić rozkład jakiegoś autobusu? Już sam fakt zgrupowania w jedną listę różnych rozkładów, zmian w rozkładach i oznaczeń w nich stosowanych, bez żadnego rozgraniczenia, jest wystarczającym utrudnieniem dla osoby która styka się z tą stroną pierwszy raz. Ale nawet ktoś, kto korzysta z tej strony codziennie, musi się chwilę zastanowić.

ZTM prezentuje zarówno aktualny rozkład jazdy, jak również rozkład który dopiero co wygasł oraz rozkład który niebawem wejdzie w życie.  Przy czym nie jest to ścisłą regułą - czasem jednego z dwóch ostatnich rozkładów nie ma. Dodatkowym problemem jest to, że aktualny rozkład nie jest w żaden sposób wyróżniony - rozkłady są oznaczone wyłącznie datą ich obowiązywania. Chociaż prawdopodobnie umieszczenie tych trzech różnych rozkładów ma sens, to jestem pewien, że absolutna większość odwiedzających tę stronę osób chce się zapoznać po prostu z aktualnym rozkładem i nigdy nie potrzebowały sprawdzić rozkładu  wczorajszego, czy tego, który będzie obowiązywał za 3 dni.

Problemów z architekturą informacji w rozkładach ZTM jest więcej. Uciążliwe jest np. to, że z poziomu rozkładu jazdy danej linii nie możemy obejrzeć bezpośrednio rozkładu jazdy danego przystanku. Nie możemy wobec tego łatwo sprawdzić przesiadek czy innych możliwości dojazdu

Osobnym problemem jest wyszukiwarka połączeń, która jest… zbyt precyzyjna. Praktycznie na każde zapytanie podaje długą listę możliwych dojazdów z różnymi możliwościami przesiadek. W trakcie precyzowania zapytania mamy do wyboru tryby: normalny i stary. Nie jest opisane czym to się różni i co zmienia. Przy prezentacji wyników system informuje, że są one posortowane według “praktycznej jakości połączenia”, ale co to jest praktyczna jakość?

Sprawdzenie rozkładu jazdy autobusu czy tramwaju to codzienny rytuał wielu warszawiaków. Przypadek ten został nam zresztą zgłoszony przez sfrustrowanego czytelnia. :) Z pewnością opracowanie od nowa i przygotowanie porządnej architektury informacji na stronie pozytywnie wpłynęłoby na jej wizerunek. I chociaż przy takiej ilości informacji nie byłoby to proste, to jednak patrząc na to jako na inwestycję długoterminową - z pewnością byłoby opłacalne.

Zobacz:

Tematy: architektura informacji, nawigacja, wyróżnienia, ztm.waw.pl



Komentarze (8)

A w jaki sposób byś zorganizował informacje na stronie z rozkładami ZTM?

“jestem pewien, że absolutna większość odwiedzających tę stronę osób chce się zapoznać po prostu z aktualnym rozkładem”
- a taka sytuacja: od jutra jest zmiana rozkładu i chcę zobaczyć nowy rozkład aby sprawnie dojechać do szkoły/pracy/klienta itd? Ja mieszkając na obrzeżach, gdzie autobus nie jeździ co 10 minut, dość często realizuję taki właśnie scenariusz.

Robert Drózd

17 kwietnia 2008


Nie twierdzę, że pozostałe rozkłady powinny zostać zlikwidowane. Twój scenariusz jak najbardziej nie jest czymś marginalnym, mimo to nadal uważam, że dla większości osób najbarzdiej istotny jest aktualny rozkład i właśnie ten chcieliby zobaczyć. Zresztą zmiany te zwykle nie są drastyczne, zwykle dotyczą kilku linii. Rozkład tramwaju, którym jeżdżę zmienia się może raz na rok, dwa lata. ZTM każe mi co i rusz sprawdzać, czy przypadkiem tym razem się nie zmienił.

Wg. mnie samo podawanie rozkładów w formie: dzisiejszy, jutrzejszy, obowiązujący za 3 dni zamiast dat usprawniło by korzystanie z nich (nie musiałbym się za każdym razem zastanawiać jaką dziś mamy datę). Gdyby dodatkowo przy rozkładzie danego autobusu pojawiały się ostrzeżenia typu “uwaga, ten rozkład zmieni się za 2 dni” z linkiem do nowego planu, to można by od razu pokazywać plan aktualny. W tych rzadkich momentach, kiedy rozkład naszego autobusu by się zmieniał musielibyśmy kliknąć jeden raz więcej, ale we wszystkich innych przypadkach oszczędzalibyśmy jeden klik i (co ważniejsze) konieczność podjęcia decyzji - w co kliknąć.

Ty tylko takie pomysły na szybko, architektura informacji dla rozkładów komunikacyjnych w dużym mieście to nie jest coś, co można wymyślić w 5 minut. Ale mam nadzieję, że zgodzisz się ze mną, że to co jest obecnie jest dalekie od ideału i nawet kilka niewielkich z punktu widzenia interfejsu zmian (jak chociażby wyróżnienie aktualnego rozkładu) mogłoby znacznie usprawnić korzystanie z tego serwisu.

kurbanski

17 kwietnia 2008


A możnaby pokazywać domyślny rozkład + kalendarzyk - jeśli interesuje nas inna niż dzisiejsza data podróży, klikamy ją. Nie widzę też większego problemu aby zaznaczyć na tym kalendarzyku momenty zmiany rozkładu. Opcji jest dużo i na pewno można wybrać taką, która zastosowań rzadkich nie blokuje, a znacznie “systematyzuje” codzienne use-case`y.

Maciej Łebkowski

17 kwietnia 2008


Nikt nie proponuje usuwania rozkładów i ograniczania informacji.

Chodzi o pomoc w najczęstszej akcji: szukam aktualnego rozkładu (tego tramwaju, którym pojadę do domu zaraz). Można to uzyskać przez hierachię elementów. Można też wyraźnie powiedziec: ten jest aktualny (i nawet zostawić przy nim opis z datą - to tylko uwiarygodni słowo “aktualne”)

Chodzi też o to, żebym nie musiał zawsze sprawdzać daty przed sprawdzeniem rozkładu jazdy ;)

Szymon Błaszczzyk

17 kwietnia 2008


Tam po prostu brakuje linka “Dzisiejszy rozkład”. Wielkiego, oczojebnego, ze STAŁYM URLEM, żebym mógł go sobie dodać do zakładek.

To co na tej stronie się wyprawia to niezły roz*ierdol. Kto to pisze?

Krzyś

18 kwietnia 2008


Ja również swego czasu doznałem frustracji związanej ze witryną ZTM. Chciałem wstawić na stronę odnośniki do rozkładów jazdy kilku linii. Niestety, rozkłady mają w adresie datę obowiązywania, np. aktualny w tej chwili rozkład linii 175 ma adres:
http://www.ztm.waw.pl/baza/20080416/175/TRASY.HTM

Zatem adresy rozkładów ciągle się zmieniają. Nie można znaleźć (albo jest to mocno ukryte) stałego linku do rozkładu danej trasy. Użytkownik wybierałby później, czy chce aktualny rozkład linii, przyszły, na którym przystanku itp.

Witia

18 kwietnia 2008


zastanawiam sie, czy naprawde problemem jest w tym kraju stworzenie czegos, co bedzie dobrze wygladalo, a co najwazniejsze - gdzie znalezienie potrzebnych informacji nie bedzie problemem.

bvg.de - berlinski odpowiednik warszawskiego ZTM - juz na pierwszej stronie szybka wyszukiwarka polaczen, gdzie nie tyle mozna znalezc polaczenie dowolnego dnia, ale takze ustalic, kiedy ma nastapic wyjazd, badz przyjazd na wskazane miejsce. o opcjach wyboru srodku transportu, badz wskazywaniu przystanku / miejsca, przez ktore chcemy przejechac, nie wspomne.

jesli to nie wystarczy, w menu po lewej klikamy na Fahrplanauskunft, aby znalezc plan miasta, plan odjazdow z naszego przystanku, badz (po zalozeniu wlasnego konta) nasz osobisty rozklad jazdy, z wybranymi liniami, przystankami, itp.

wszystkie zmiany z powodu remontow (badz tez strajku, jak w ostatnim czasie w przypadku berlinskiej komunikacji autobusowej) sa w tymze planie uwzglednione.

nie trzeba klikac i wybierac, ktore zmiany maja byc, a ktore nie (jak w przypadku ZTM). po prostu wpisuje sie dzien i pore wyjazdu, a my otrzymujemy wszystko na tacy.

ZTM.waw.pl przy BVG.de wyglada jak jakas strona przygotowana przez fanow komunikacji ze szkoly sredniej.

someone_new

3 maja 2008


Wygląda na to, że wszelkie ZTMy, MZKi i MPKi mają ten problem, http://www.mpk.krakow.pl

Mariusz

3 czerwca 2008


Dodaj komentarz:

Imię (wymagane)

Email (wymagany - nie będzie publikowany)

Adres strony WWW

Treść komentarza