Bałagan informacyjny w warszawskim ZTM.
17 kwietnia 2008
Pisaliśmy już o tym, jak istotne jest nadanie odpowiednich priorytetów elementom stron i jakie są problemy z rozkładami jazdy PKP. Na stronach warszawskiego ZTM poruszane poprzednio problemy się kumulują.
Gdy na stronie ztm.warszawa.pl wejdziemy w zakładkę “rozkłady jazdy”, naszym oczom ukazuje się taki ekran:

W który link powinniśmy kliknąć jeśli chcemy sprawdzić rozkład jakiegoś autobusu? Już sam fakt zgrupowania w jedną listę różnych rozkładów, zmian w rozkładach i oznaczeń w nich stosowanych, bez żadnego rozgraniczenia, jest wystarczającym utrudnieniem dla osoby która styka się z tą stroną pierwszy raz. Ale nawet ktoś, kto korzysta z tej strony codziennie, musi się chwilę zastanowić.
ZTM prezentuje zarówno aktualny rozkład jazdy, jak również rozkład który dopiero co wygasł oraz rozkład który niebawem wejdzie w życie. Przy czym nie jest to ścisłą regułą - czasem jednego z dwóch ostatnich rozkładów nie ma. Dodatkowym problemem jest to, że aktualny rozkład nie jest w żaden sposób wyróżniony - rozkłady są oznaczone wyłącznie datą ich obowiązywania. Chociaż prawdopodobnie umieszczenie tych trzech różnych rozkładów ma sens, to jestem pewien, że absolutna większość odwiedzających tę stronę osób chce się zapoznać po prostu z aktualnym rozkładem i nigdy nie potrzebowały sprawdzić rozkładu wczorajszego, czy tego, który będzie obowiązywał za 3 dni.
Problemów z architekturą informacji w rozkładach ZTM jest więcej. Uciążliwe jest np. to, że z poziomu rozkładu jazdy danej linii nie możemy obejrzeć bezpośrednio rozkładu jazdy danego przystanku. Nie możemy wobec tego łatwo sprawdzić przesiadek czy innych możliwości dojazdu
Osobnym problemem jest wyszukiwarka połączeń, która jest… zbyt precyzyjna. Praktycznie na każde zapytanie podaje długą listę możliwych dojazdów z różnymi możliwościami przesiadek. W trakcie precyzowania zapytania mamy do wyboru tryby: normalny i stary. Nie jest opisane czym to się różni i co zmienia. Przy prezentacji wyników system informuje, że są one posortowane według “praktycznej jakości połączenia”, ale co to jest praktyczna jakość?
Sprawdzenie rozkładu jazdy autobusu czy tramwaju to codzienny rytuał wielu warszawiaków. Przypadek ten został nam zresztą zgłoszony przez sfrustrowanego czytelnia. :) Z pewnością opracowanie od nowa i przygotowanie porządnej architektury informacji na stronie pozytywnie wpłynęłoby na jej wizerunek. I chociaż przy takiej ilości informacji nie byłoby to proste, to jednak patrząc na to jako na inwestycję długoterminową - z pewnością byłoby opłacalne.
Zobacz:
Tematy: architektura informacji, nawigacja, wyróżnienia, ztm.waw.pl

A w jaki sposób byś zorganizował informacje na stronie z rozkładami ZTM?
“jestem pewien, że absolutna większość odwiedzających tę stronę osób chce się zapoznać po prostu z aktualnym rozkładem”
- a taka sytuacja: od jutra jest zmiana rozkładu i chcę zobaczyć nowy rozkład aby sprawnie dojechać do szkoły/pracy/klienta itd? Ja mieszkając na obrzeżach, gdzie autobus nie jeździ co 10 minut, dość często realizuję taki właśnie scenariusz.
Robert Drózd
17 kwietnia 2008