mBank.pl - niemiły formularz | przypadki.pl

Podając kwotę przelewu w mBanku pamiętaj, aby grosze oddzielić przecinkiem - nie kropką. Np. 150,30 PLN - nigdy 150.30. Dlaczego? Formularz, który wypełniasz przyjmuje tylko przecinki.

mbank - formularz, wypełniamy kwotę

Jeżeli wpiszesz kropkę zamiast przecinka zobaczysz komunikat błędu “Nieprawidłowa kwota”. Czyli za duża? A może za mała? A może zabrakło Ci pieniędzy na koncie? Jeżeli wiesz, że to wina kropki, bo zdarza Ci się to często - pół biedy - zirytowany zamieniasz ją na przecinek. A jeśli nie wiesz? “Nieprawidłowa kwota” - ten komunikat nie jest zbyt pomocny w tej sytuacji. Nie ma nikogo pod ręką, kto powiedziałby Ci, że chodzi o kropkę, a nie kwotę.

mBank - błąd, nieprawidłowa kwota

Dlaczego ktoś chciałby użyć kropki? Można ją wpisać, ale można ją też przekleić (razem z kwotą) z innej strony - np historii faktur i płatności za telefon komórkowy. Poniżej zrzut ekranu z panelu zarządzania kontem w sieci Plus. To idealne źródło nielubianych przez mBank kropek.

historia płatności - plusgsm

Trzeba jednak przyznać, że formularz przelewu w mBanku ewoluuje. Pozwala już na używanie spacji w polu “rachunek odbiorcy”. Dawniej w tym polu można było wpisać jedynie 26 znaków. Użycie spacji uniemożliwiało wpisanie numeru rachunku do końca.

mBank - nowy przelew

Przypadek ze spacjami jest bardzo podobny. Wolimy spacje, bo tak jest prościej.  Nikt nie lubi przepisywać długich ciągów cyfr, a potem sprawdzać czy nie popełnił błędu. Numery kont bankowych na innych stronach podawane są też oddzielone spacjami. Tak dyktujemy dłuższe numery - w kawałkach. 26 cyfr? Wolisz skopiować i wkleić czy przepisać?

Polska Akcja Humanitarna - numer konta

Zobacz:

Tematy: formularz, mBank, obsługa błędów



Komentarze (11)

Więcej: waluty w mBank.

Wojtek Zając

31 stycznia 2008


lunchbox

16 kwietnia 2008


mBank to jakiś totalnie patologiczny przypadek w krainie bankowości online. Ciągle nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że serwis opierający swoją siłę na internecie może być tak antyużytecznie zaprojektowany. Przykłady można mnożyć rozpoczynając nawet od makabrycznego designu…

ucho

16 października 2008


EfgHksacL

5 grudnia 2008


wpQdOQBGX

5 grudnia 2008


O dziwo dla mnie jest to dobry serwis bankowy. Korzystam z dwóch BZWBK i MBank i jak dla mnie użytkownika mbank zdecydowanie wyprzedza ten drugi. Jest to serwis bankowy i nie oczekuję tu specjalnych wodotrysków i super layout’u a żółte tło zapewnia dobry kontrast. Nie uważam ,że jest antyużyteczny wręcz przeciwnie.

piciu

7 stycznia 2009


BCrHLDEaT

30 stycznia 2009


Kolego “lunchbox” albo jesteś z konkurencji albo zwyczajnie złośliwy. Ja jako zwykły user, najzwyklejszy ktoś kto potrzebuje na codzień kilkukrotnie w ciągu dnia mieć dostęp i sprawną obsługę. Potrzebuję sprawdzić kto ile i kiedy zapłacił. Potrzebuję sprawdzić kiedy zapłaciłem komuś coś a było to “kiedyś” i nie pamiętam kiedy, może pół roku temu a może 3 lata temu… wprowadzam co pamiętam i odnajduję wszystkie transakcje o takich cechach. Dodam, że szybko i sprawnie. Nic nie przenosi się do archiwum, nie muszę drukować wyciągów, nie muszę zapisywać itd. Wszystko mam sprawnie i online!!! No właśnie ciągle uzywam słowa “sprawnie”. To takie niby nic ale ta strona po prostu DZIALA !!!!!! Kurde , ja ja bym chciał aby tak sprawnie dzialałnp ZUS , urząd skarbowy i tym podobne instytucje. Wyobraź sobie , że wchodzisz na stronę ZUS, logujesz się i masz wszystko tak jak w mBank. I tak , każdy Polak miałby wszystko na dłoni dostępne online. Zobaczcie, w takim mBank możes sobie przelewać choćby 100 milionów zł i nie ma problemu. Dla ZUS musisz za ponad 400zł kupić sobie jakiś magiczny certyfikat, nie wiadomo po jaką cholerę milion razy ręcznie w oddziale się certyfikować a o tym ile stacji dyskietek sprzedało się z magazynów ze starociami z zachodu tylko dla tego celu już nawet nie wspomnę. Szkoda gadać, panny wciąż wysyłają tony makulatury z rozmaitymi pierdołami nikomu niepotrzebnymi pocztą!!! A okazuje się , że to za nasze pieniądze idą miliony listów bo ktoś kreski nie dopisał w formularzu!!! A wy się o kropkę w przelewie czepiacie :-)

Porównajmy zresztą inne banki online. Znam z własnych doświadczeń kilka banków. Ich strony są zazwyczaj ociężałe. I nie ma wtym złośliwośći. Po prostu działają nieporównywalnie wolniej i już. Nie znam naprawdę żadnej strony która dościga tą z mBank. Np stronka PeKao SA działa i też ewoluuje. Kiedyś to była tragedia. Zrobićmożna było naprawdęniewiele. Teraz działa “poprawnie”. To tak jak ocena w szkole. Działa i to jest plus. Ale już jak się okazuje to dostępu do danych nie masz po 3 miesiącach. Tragedia. Drukuj sobie wyciągi a jak nie to przepadło. Zapłacisz majątek za wydruki w oddziale. Sposób autoryzacji jest podobny jak w mBank. Ale strona już nie chodzi tak szybko no i co najważniejsze… nie jest za darmo!!! Czyli bierzesz coś co ma gorsze działanie, zdecydowanie wiecej wad niż mBank, płacisz za przelewy oraz całkiem sporo za prowadzenie rachunku. Co ciekawe , okazuje się , że zaleta polegająca na znacznej ilości oddziałów, główny atut PeKao SA ma też swoisty problem. System jest niezintegrowany i w rzeczywistości składa się z kilku zrzeszonych banków gdzie przepływ danych nie jest płynny. Jak masz zrobione coś w necie to dzwoń na infolinię bo w oddziale ci tego mogą nie zrobić a już na pewno nie działa to odwrotnie. Np zlecenia stałego złożonego w oddziale nie zmodyfikujesz w necie. Nie ma mowy. No i jeszcze jedno. W oddziale jest wieczna kolejka niemal jak na poczcie! Stoi tam zawsze sznurek ludzi, którzy bulą za każdy przelew chyba ze 3zł i płaca tam swoje rachunki!!! Nie wiem jak to możliwe ale taka jest prawda. No cóż ale tak już chyba przez jakiś czas będzie , że to bank dla ludzi starszej daty którym za trudno poruszać się w necia a nie ma im kto pomóc. No i lubią mieć pieczątkę na kawałku papieru. Wtedy czują się pewnie i czują ,że spełnili zobowiązanie namacalnie. To kosztuje ich nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. No i reszta usług typu karty, wyciągi, wypłaty itd wszystko słono kosztuje … no ale za coś trzeba utrzymać te setki oddziałów w luksusowych lokalizacjach w miastach :-)
O odsetkach nie wspominam bo są na strasznie niskim poziomie więc lokowanie tam kasy to porażka. Od czasu do czasu robią promocję ale zazwyczaj z takimi obostrzeniami drobnym drukiem , że też nieopłacalne. Oferta dla tych co sądzą, że to PKO - taki jedyny prawdziwy polski bank :-))) oczywiście ani polski ani PKO.

Ocena PeKao SA to 3 (dostateczny) za stronę internetową , ocena banku to 2 (mierna)

Inny bank? Jaki? Może wspomniany przez przedmówcę BZWBK ?
No to już jest obłędny bank!!! Mogę śmiało powiedzieć “złodzieje w białych rękawiczkach”. Kroją klienta jak się tylko da. Oszukują w żywe oczy! Ale zacznę od ich strony. Nie tak przejrzysta i szybka jak w mBank, nawet nie ma porównania. Generalnie podobne wady jak w PeKao SA. Stronka oporna i ociężała. Tak samo ginie gdzieś wszystko starsze niż 3 miesiące. Dojście do informacji wymaga kilku kliknięć za dużo i nie jest intuicyjne a na wyświetlenie strony czeka sie długo. Tu autoryzacja na “token”. Do tego nic nie mam. Ale ani przelewy nie są za darmo a prowadzenie rachunku słono kosztuje. Tyle , że w oddziałach kolejek nie ma albo sa niewielkie (bo opłaty mają zaporowe). Za to obsługa w oddziale znacznie gorszaniż w PeKao SA. Panna siedzi przy biurku a nie w okienku ale w większości są tak niegramotne , że aż zęby bolą. W Międzylesiu w Warszawie żeby zrobić pełnomocnictwo musiały aż 3 przyjść żeby sobie poradzić z tematem a i tak odesłały mnie z kwitkiem bo dokumenty złożone internetowo jeszcze nie przyszły w postaci papierka!!! Znów niespójność systemu z tym w oddziałach. No i teraz chciałbym wrócić do ich systemu “zarabiania” który śmiałomożna nazwać okradaniem! Po prostu burzy to wszelkie normy i zaufanie jakie powinno sięmieć do banku. Jakie stosują triki? Uważaj i nie spadnij ze stołka! Masz kartę maestro , taką bankomatową. Wypłaasz kasę w bankomacie BZWBK pewny , że opłat nie bedzie. Na wyciągu kropnęli ci 9zł!!! Jak to?!?!? Czytałeś regulamin? Nie? Przecież podpiasłeś , że przeczytałeś! Czyż nie? Mają twój podpis złożony przy zakładaniu konta. Okazuje się , ze owszem wypłata w danym bankomacie jest za darmo ale tylko dla posiadaczy konta o określonym typie. Czyli jak masz “zwykłe” konto albo o nazwie jakiejś tam to w tym bankomacie oznaczonym zielonym logo BZ WBK kroją cię na kilka do kilkudziesięciu złotych. Oczywiście kto sprawdza czy dany typ konta jest obsługiwany darmowo przez konkretny bankomat? Zwyczajowo jest przyjęte, że bankomaty danego banku obsługują swoich klientów za darmo. Nie BZ WBK! Założę się , że takich kosztownych błędów były tysiące jak nie miliony w skali kraju. Ale kto będzie się z nimi sądził dla powiedzmy 10zł? Tym bardziej , że w regulaminie przecież w puncie xxx/yyy/zzz napisali, że pobierają prowizję (a kto czyta tą książeczke? napisaną przecież takim maczkiem, że nie każdy jest nawet w stanie to przeczytać mimo okularów). No cóż legalne ale czy uczciwe? NIE!!! To złodziejstwo i wykorzystywanie nieuwagi klienta. Podłe i niskie!

Kolejny “przekręt” banku BZ WBK to karty kredytowe. Ja wpadłem w ich pułapkę przez mBank. A mianowicie mam konto eMax plus. Niestety aby uzyskać w miarę uczciwe odsetki można wypłacić z tego konta tylko 1 raz w miesiącu bezpłatnie pieniądze. Wykorzystałem ten 1 raz i na koniec miesiąca zabrakło mi troszkę. Miałem do spłaty około 2500zł z karty no a zabrakło mi dosłownie 40zł czyli odrobinkę. Pomyślałem sobie , że skoro minimalna do obowiązkowej spłaty kwota to 150zł a ja spłacę 2460zł to od pozostałych 40zł ileż zapłacę odsetek? Nawet jeśli oprocentowanie to 22% czyli złodziejskie na maxa. Jakieś grosze, tym bardziej , że już 1 dnia kolejnego miesiąca wpłynęły środki no i mogłem też wykonać przelew z mBankowego konta eMaxplus. Zatem spłata poszła w poniedziałek czyli owe 40zł zapłacone 3 dni po terminie. Policzyłem sobie 40zł x 22% x 3 dni / 360 dni = 7 groszy należnych odsetek. Zgadnijcie teraz ile skroił mnie bank? Okradł w rzeczy samej! Otóż, ja mało ze stołka nie spadłem, ok 61zł . Zgłosiłem natychmiast reklamację. W odpowiedzi uzyskalem informację ,że w przypadku kiedy nie spłacisz na koniec miesiąca choćby 1 grosz to liczą ci odsetki za każdą transakcję od początku istnienia zadłużenia czyli za całe 2 miesiące!!! Szlak mnie trafił, że tak mnie wyrolowali. Fakt , w regulaminie tak jest. Ale czemu trąbią w reklamach, w necie i gdzie się tylko da , że przez okres do 56 dni nie płacisz odsetek? Dowiadujesz się , że jest inaczej dopiero jak cie naliczą czyli jak już wpadniesz w ich pułapkę. Tym barziej , że już po fakcie zadzwoniłem na ich oficjalną infolinię jako zainteresowany kartą klient i pani zapewniła mnie , że odsetki są liczone dopiero od daty zapadalności spłaty czyli tak jak ja błędnie początkowo myslałem. Dziewczyna , a przycisnąłem ją mocno, chodzila nawet się konsultować w tej sprawie i wciąż zapewniłamnie , że liczą dopiero od momentu daty spłaty i od kwoty pozostałego zadłużenia. A ja mam już oficjalne pismo z banku w tej sprawie. Dziewczyna myli się i ja tez naiwnie wierząc w uczciwość banku BZ WBK. Ilu klientów okradli w ten sposób. Napewno wielu. Bank oceniam na pałę ze wszystkich stron (1) i to z wykrzyknikiem za złodziejskie praktyki. Jakość strony internetowej na 3.

Może bank PKO BP SA i ich internetowe Inteligo? Powiem szczerze, nie wiem, nie próbowałem ale patrzyłem na ich tabele oprocentowania i opłaty to nie powaliły mnie i jakoś nie odnalazłem nic co by mnie zachęciło do założenia sobie u nich konta. Słyszałem, że jest trochę podobne do mBank i dosyć popularne ale nie mają nic lepszego więc pozostałem przy mBank. Z tego co też słyszałem to UOKiK dowalił im karę za praktyki nieuczciwej konkurencji i reklamy wprowadzające w błąd klientów bo reklamowali oprocentowanie w taki sposób, że de facto klient dostawał sporo mniej niż wynikało z oferty - ogólnie przyjęta forma podawania stopy oprocentowania lokat to %/rok a oni podali 6% ale klient wcalenie dostawał 6% na rok :-)
Uważam , że to drobiazg przy szwindlach BZ WBK no ale mam nadzieję , że i do WBKowskiej du…y się dobiora bo ja wysyłam do nich oficjalne zgłoszenie.

Ostatnio postanowiłem poszukać ciekawszej oferty na konto bankowe niż mBank i sprawdziłem dokładnie jak wygląda sprawa w 5 innych bankach: MultiBank , Polbank , GetinBank , Kredyt Bank , Lukas Bank.

MultiBank to niemal wierna kopia mBank tyle , że ma oddziały. Stronka całkiem fajna ale moim zdaniem trochę przekombinowana i mimo, że ma funkcje bardzo podobne to cenię wciąż bardziej prostotę i funkcjonalność mBank. No i opłaty. Masz do wyboru albo konto za 7zł miesięcznie i obowiązek wpłaty 1500zł miesięcznie a wtedy zwracaja owe pobrane 7zł - w moim przypadku dopiero po złożonej reklamacji. Druga opcja to konto z obowiązkową kartą za 2zł miesięcznie ale wtedy możesz nie mieć wpływów wcale albo nieregularne. No a oprocentowanie i zasady bardzo , bardzo podobne jak w mBank (obydwa są z grupy BRE Banku) czyli bez rewelacji i zachęty do zmiany. Założyłem konto tylko dlatego, że w pewnym momencie dawali 8,08% odsetek od lokaty na krótki okres co było dosyć fajną opcją niedostępna w mBank. Bank oceniam na 4 a ich stronę na (4-)

Polbank - no cóż tu zacheta jest kilka zasad i oprocentowanie. Otóż ich bierząy rahunek o nazwie “oszczędzający” czyli odpowiednik eMax plus ma tą przewagę , że jest oprocentowany na 6% czyli znacznie wiecej niż lokata w mBank i gdziekolwiek indziej! W mBank dają ledwie odrobinkę ponad 5% ale na lokatach. Tu wpłacasz, wypłacasz i masz 6%. Na lokacie kapitalizowanej co miesiąc z wypłatą odsetek co miesiąc zakładaną na okres 4 miesięcy i z możliwością comiesięcznej likwidacji (zerwaniu) lokaty bez utraty juz wypłaconych odsetek dostajesz 7%. Rewelacja! Bank co prawda Grecki ale należy przecież do strefy Euro więc z europejskimi zabezpieczeniami - czytaj wiekszymi niż nasz Bankowy Fundusz Gwarancyjny bo do 100 tysięcy Euro. Dzwoniłem nawet w tej sprawie do BFG no i otrzymałem info , ze do tej kwoty gwarancja jest na 100% pewna i musialby kraj cały zbankrutowac w tym wypadku Grecja aby cokolwiek stracić. W zasadzie nie wiem czy aby nie bardziej jest prawdopodobne bankructwo Polski niż Grecji.
Natomiast niestety nie wszystko jest takie słodkie. Strona interntowa Polbanku co prawda istnieje ale bankowość internetowa w tym przypadku to era kamienna. Ich strona po prostu nie działa. Przy próbie logowania juz a tym etapie trzeba ostro kombinować jak się zalogować. Potem pół godziny aż się cokolwiek otworzy. Zabezpieczenie wykupili w postaci jakiegoś certyfikatu od Microsoftu który to po prosu nie działa albo strona jest z nim nie zgrana bo całość zawiesz się i mnie nie udało się zacągnąć tych certyfikatów mimo godzinnej walki. Waro dodać tu, ze mam nieco doświadczenia zarówno w obsłudze stron bankowych jak również znam obsługę html i sam pisałem strony w necie. Skoro mnie się nie udało to… ciekawe ilu osobom się udało i potrafią to obsłużyć? No i jeszcze jedna super sprawa. Wyobraźcie sobie jak wygląda wyciąg z ic strony. Z przelewu możesz się dowiedzieć tylko ile ci wpłynęło i kiedy w sensie daty. Reszta to tylko info czy przelew jest z Polbank czy z zewnątrz :-) Jak dostajesz kilka wpłat od różnych osób np z kilku prac zleconych to nie masz pojęcia kto ci zapłacił!!! Ich strona to jedna wielka porażka.
No i bardzo różnie jest z obsługą. W jednym oddziale lepiej w innym gorzej. Spróbowałem najpierw na Sadybie w Warszawie no i po prostu szok, totalna olewka klienta. Przypominają się czasy PRL i pytanie : czego? Pojechałem do innego oddziału bo uparłem się żeby sprawdzić.
Bank oceniam na 4 poza oddzialem Sadyba ocenianym na absolutną pałę (przy mnie wyszło odnich rozczarowanych conajmniej 3 klientów gotowych założyć lokatę). Strona bankowa też zdecydowana pała (1).

Kredyt Bank. Opłaty, opłaty i jeszcze raz opłaty. Nie skusiłem się na ich konto po analizie oferty. Ale obsługa bardzo miła, zupełnie inaczej niż np w Polbank Sadyba :-)
Dają czasem niezłe odsetki bo nawet około 7%. Podobno w wyniku braku funduszy. Konto płatne, karty do bankomatu też więc stwierdziłem, że nie wrto próbować.

Kolejny Bank to GetinBank. Tu oferta ostatnio rewelka bo daja 8% na 3 miesiąc. To dla oszczędzających. A na koncie oszczędzającym aż 7%. Oferta super. Kolejka w oddziale :-)
Wszyscy lokaty zakładają. Ja spróbowałem konto i to takie o nazwie TOP. To taki pakiet z kontem ROR i oszczędzającym czyli TOP. Fajna oferta i chyba najlepsza na rynku. Lepszej nie znalazłem. Ale jak wygląda strona internetowa. Po rozczarowaniu z Polbankiem ich strona wydaje się być rewelacyjna. No ale takia nie jest. Tak naprawdę to jest mocno przeciętna. Wolna i przede wszystkim nieintuicyjna co chyba jest największą wadą. Działa poprawnie i skutecznie ale można mieć sporo zastrzeżen do szybkości i do funkcjonalności. No i problem zgrania internetu z oddziałem. Nie wiem czemu banki nie robią jednego panelu dla wszystkich. Dla pracowników banku z innymi uprawnieniami i dla klientów. Wydaje się to takie proste. Al np lokata założona w oddziale nie jest widoczna w internecie. Można oczywiście wpłacić na ROR gotówkę lub zasilić przelewem i założyć lokatę z netu i wtedy dopiero widać lokatę. Kolejna wada to nagminne zakladanie lokat z tak zwanym przedłużeniem. Czyli od dnia kiedy się skończy okres 3 miesięcy i skapitalizują odsetki lokata zaczyna kolejne 3 miesiące. Ale jak wiadomo juz nie z takim promocynym oprocentowaniem. Zatem często ludzie zrywają tą kolejną przedłużoną lokatę. Ale o ile dni spóźnią się z przyjściem io tyle tracą odsetki. Po prostu lokata powinna być kierowana na konto oszczędzajace co eliminuje utratę odsetek. Ogólnie ocena dla banku dobra + a dla strony 3+.

Na koniec chciałbym ocenić mBank. Moim zdaniem mają rewelacyjną w porównaniu z innymi bankami stronę i obsługę kanału internet. Nikt moim zdniem nie dorasta im do pięt. Czyli strone i funkcjonalność oceniam na 5- .Czmu minus? Bo zaczęli kombinowaćmając już sporo klientów. A to pomysł z opłatami za przelewy. A to teraz odsetki juz nie takie atrakcyjne. Rozumiem, że mając ponad milion kont można juz nieco wybrzydzać i dawać gorsze warunki i nadal mieć klientów. Ale zapewniam , że będą szukać oferty i pozostana do czasu aż ktoś da lepsze warunki przy tej jakości kanału obsługi.
No i na koniec moje rozczarowanie mBankiem. Otóz mam całkiem spore wpływy o ruch na koncie, jestem wiernym klientem od lat aż tu nagle zonk. Postanowiłem postarać się o ich kartę kredytową i limit w koncie przenieść z PeKao SA. Okazało się , że przez kretyńskie formalności nie jest to możliwe. Czemu? Formalnie. Otóż najpierw pojechałem wypowiedzieć umowę w PeKao SA a następnie zgłosiłem do mBank. Okazało się , że w takiej sytuacji nie mam czego przenosić. Bo juz niemam karty kredytowej w PeKao SA ani linii debetowej bo z nich zrezygnowałem. Okazuje się, że formalnie już nic nie mam. No nie mam bo chciałem przenieść do mBank!!! Kazali mi w związku z tym cała procedurę przechodzić jak komuś z ulicy!!! Bez sensu. Spora linia , spora kwota na karcie, 10 lat z mBank aktywnie, nieposzlakowana opinia z PeKao SA i wszystko na nic. Żeby było śmieszniej od czasu do czasu dzwonią z propozycją na kartę albo limit. Tak się zniechęciłem,że nie mam ochoty ponownie usłyszeć od nich “niestety”. Dlatego szukam oferty innego banku. Jak tylko znajdę coślepszego to napewno zmienię bank. Ale póki co nie znalazłem. Spore szanse ma GetiBank tylko ta ich ociężała strona internetowa… Może da sie do niej przyzwyczaić :-)

pozdrawiam wszystkich którym zechciało się to wszystko przeczytać

Jacek

Jacek

13 marca 2009


Jacku, dziękuję za wszystkie wiadomości na temat innych bankow i prowadzenia przez nich kont. Ja bez wstydu przyznaję się, że nie znam tak dobrze innych banków jak ty, ale z dumą przyznaję, że nie mając zielonego pojęcia o bankach i prowadzenia konta wybralam mBank po przejżeniu kilku ofert również innych banków. Obecnie jestem zadowoloną wlaścicielką konta w mBanku i nie zamienilabym go na inny bank.

Ewa

23 maja 2009


mBank z tych czy innych powodów jest jedynym bankiem, z którego usług korzystam (choć zdarzało się korzystać z wielu innych, np. około 2006r. Fortis Bank do odsługi przez internet wymagał jednej konkretnej wersji Javy i z żadną inną nie współpracował). mBank to jedyny bank, który sprawia, że krew mnie zalewa na samą myśl, że mam do nich zadzwonić w jakiejkolwiek sprawie. Z Inteligo nie miałam nigdy ani jednego problemu. WBK było opieszałe, ale działało. Każdy telefon do mBanku to przeżycie tygodnia. Co te biurwy tym razem wymyślą? Ile każą mi wniosków, druczków wypełniać? ilu szukać cyferek, żeby potwierdzić, że ja to ja?

Ale a propos przecinka. Ostatnio próbowałam zapłacić za zakupy przez internet i formularz nie chciał przyjąć żadnej wersji podziału na złotówki i grosze. Przecinki, kropki, średniki, slasze, bekslasze, apostrofy, nawiasy, znaki zapytania i cała reszta przestankowego tałatajstwa nic nie dała. Bank ZMUSIŁ mnie do zapłacenia więcej niż wynosił rachunek.
Po prostu evil.

Joanna

26 listopada 2009


założyłem konto przez neta, po dośc długim czasie dotarł kurier z papierami do podpisu. Przyjeczał bez uprzedniego powiadomienia, dośc póznym wieczorem w porze kapieli mojego niemowlaka, podpisanie papierów trwało chwilkę tj. ok 20 minut.Kurier wrócił po 20 minutach , bo…się zgubił, miał wnioski dla kolejnych numerów z tej samej ulicy, cóż, mocne wyzwanie. W papierach było zaznaczone, że nie zamawiałem karty, bzdura, zamawiałem. Karta przyszła po dwóch tygodniach, przy próbie aktywacji dowiedziałem się, że dane do aktywacji ” już nie mogą być wykorzystane”. Może lepiej śię wycofać zanim cokolwiek wpłacę ?

daerk

21 lutego 2010


Dodaj komentarz:

Imię (wymagane)

Email (wymagany - nie będzie publikowany)

Adres strony WWW

Treść komentarza